Minęła chwila zanim oczy przyzwyczaiły się do półmroku panującego wewnątrz. Wejście, z zalanego majowym słońcem świata, w ciemny prostokąt drzwi, nieodmiennie powodowało zatrzymanie się, przez co, tuż za wejściem utworzył się mały tłum.
Minęła chwila zanim oczy przyzwyczaiły się do półmroku panującego wewnątrz. Wejście, z zalanego majowym słońcem świata, w ciemny prostokąt drzwi, nieodmiennie powodowało zatrzymanie się, przez co, tuż za wejściem utworzył się mały tłum.